poniedziałek, 18 stycznia 2010

Pierwszy weekend

No i zaczeło się !
W sobote wprost nie moge uwierzyc co zagralem to wpadło do kieszeni. Nawet raz okropnie sie pomyliłem na meczu Liverpoolu ale upiekło mi się i wygrałem.
Pod koniec dnia patrze a na koncie przybyło 200 euro !!!
Myślę sobie , ze to fajny sposob na zarobek ale z drugiej strony wszystko mi wychodzilo i prawie w ogóle nie musiałem kombinować.
No ale jaka piękna sobota taka koszmarna niedziela. Najpierw zle obstawiony zakład, zagrałem przez pomyłkie na lay , że Milan nie wygra, tymczasem gol juz w 10 minucie i czerwona kartka dla Sieny i kurs urósł tak , ze nie było szans nawet strat zniwelowac. Pozniej bylo juz lepiej, co prawda nie ciułałem duzej kasy ale spokojnie po 7-10 euro, raz tylko wyrazniej przegrałem ale znowu to odrobiłem.
Na koniec dnia kiedy wiedziałęm juz ze bede na niewielkim ale minusie tego dnia postanowilem to troche zmniejszyc grając na Under w meczu Valencii 3,5 gola. Gdy kurs byl juz dobry dla mnie nastapila zlosliwosc rzeczy martwych i internet padł. Efekt przegrana duza kasa ponad 100 euro.
Ogólny bilans niedzieli bardzo zły , - 200 euro. Ale są i pozytywne aspekty. Przekonałem się jakie zakłady grać a jakie nie. Np. bardzo ryzykowny jest zakład na wynik do przerwy , gdzie 1 bramka i strat juz mozesz nawet nie zniwelowac. Najbezpieczniejszym sposobem ciagle wydaje mi sie granie na under 3,5 gola w piłce noznej. Koszykówka jest ale nasza liga slabe pieniadze tam sa i ciezko sie gra, to samo tyczy sie innych lig. Jesli chodzi o kolejny sport to chcialbym sprobowac tenisa, ale narazie jest australian open a tam trzeba miec zweryfikowane konto Australijskie co rowniez jest klopotem.
Troche pieniędzy straciliśmy ale grunt to sie nie poddawac !
Poniedziałek to dzien odpoczynku, bo meczów piłkarskich jak na lekarstwo !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz